Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wspomnieniowo z Miodobrania Rzepaku a od jutra Akacja

Ledwo w zeszłą sobotę 01.06. skończyliśmy kolejne wirowanie miodu Rzepakowego a już jutro 08.06. zaczynamy wirowanie kolejnego miodku- Akacjowego.🍯🐝

Całą niedzielę 02.06. odpoczywaliśmy po ponad tygodniu codziennej, wielogodzinnej pracy. A następnie w poniedziałek i wtorek sprzątaliśmy i myliśmy wszystkie sprzęty ufff...

Jako ciekawostka dla Was, nasz codzienny plan dnia podczas tegorocznych miodobrań:
 Wcześnie rano jedziemy do pasieki po około 18-20 korpusów z ramkami z miodem. W każdym korpusie jest dziesięć ramek i tyle samo ramek wchodzi na jedno wirowanie do miodarki. Później zazwyczaj przygotowuję śniadanie (najczęściej jajecznica od tzw. szczęśliwych kurek) a Robert w tym czasie zbiera z poprzedniego dnia odsklepiny (z których później robi wosk, a ja z wosku świeczki) i myje sita. Po pysznym śniadanku trzeba  się zwlec, by odsklepiać pół dnia ramki, i przy okazji odwirowywać je w miodarce. W "przerwie" przygotowuję zazwyczaj obiad, który później rzecz jasna jemy. Po o…
Najnowsze posty

Sklep internetowy rusza ponownie ze sprzedażą

Chciałam poinformować, że po chwilowej przerwie, w naszym sklepie internetowym można ponownie robić zakupy 🍯 Na razie w sprzedaży mamy dwa smaki miodów majowych: wielokwiatowy i rzepakowy. Pozostałe smaki pojawią się mniej więcej pod koniec kwitnienia danej rośliny  Czyli akacjowy i akacjowo-malinowy mniej więcej w połowie czerwca. Pozostałe na początku lipca a nawłociowy we wrześniu. Ziołomiody w sierpniu. Jakie smaki miodów będą, wszystko zależy od tego co będzie zasiane na polach i czy będzie sprzyjająca pogoda podczas kwitnienia danej rośliny.(można powiedzieć, że lipowego w zeszłym roku praktycznie nie było...) Wszystkie smaki będą od razu pojawiać się po rozpoczęciu miodobrania w naszym sklepie internetowym i na Allegro.
Miłego wieczoru Państwu życzymy 🐝
http://pasiekawuroczysku.pl

Pierwsze Miodobranie 2019

Pierwszy dzień miodobrania to właśnie dziś i jest już za nami :) Gdyby ktoś z Państwa stęsknił się za miodkiem rzepakowym to od dziś mamy go znów na stanie- świeżutki, pachnący, nic tylko brać. 😀🐝🍯💗
Nastąpiło lekkie ochłodzenie, nadstawki było pełne miodu, więc Robert zdecydował o rozpoczęciu miodobrania. I tyle... Dzień był pełen wrażeń, i pracy. Lubię takie właśnie dni. Pomiędzy gotowaniem niedzielnego rosołu, trzeba było odnaleźć się na nowo w świecie pszczół. No nie powiem stęskniłam się za tymi słodkimi zołzami bardzo. Dlaczego tak nazwałam stworzenia, które są przyszłością tego świata?
 Bo jedna z nich tak mnie na początku tygodnia załatwiła, że wyglądałam jak Chinka, albo jakbym co najmniej rok ostro balangowała...

Będąc sobie spokojnie w ogródku przydomowym, nagle niespodziewanie zostałam zaatakowana i ugryziona w czoło. Pierwszy raz w twarz. Opuchlizna trzymała się ze trzy dni, spuchła mi niemalże cała twarz. Nie będę dodawała zdjęcia -chociaż mam selfi na miłą pamiątkę- żeb…

Coraz bliżej maj i...

Rzepak pięknie kwitnie- zresztą jak co roku ;) Pierwsze, tegoroczne miodobranie tuż, tuż...
Jednak tego jakie będą zbiory nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Wszystko zależy od pogody. W zeszłym roku cały kwiecień panowały letnie upały, i z tego powodu wszystko zakwitło wcześniej, przez co zbiory było nietypowe- np. kwitnienie akacji niemalże zbiegło się z rzepakiem i praktycznie nie mieliśmy przerwy między jednym a drugim miodobraniem. 
W tym roku kwiecień raczej tradycyjny.. czyli kwiecień plecień, jednak deszczu brak. Ogródek już od paru dni podlewam a w każdej chwili zapowiadają nagłe ochłodzenie i deszcze (na które tak czekamy)- co może spowodować, że pszczoły będą zmuszone siedzieć w ulach, kiedy rzepak będzie w pełni kwitnienia. Cóż, prognozy są różne, ale trzeba się nastawiać na tą najlepszą, czyli jestem dobrej myśli! Zbiory będą super! I będziemy, mieć mnóstwo pracy, która daje pozytywnego kopa i po której będziemy marzyć o chwili odpoczynku. Tak samo jak kocham aktywny wypoczy…

Idzie wiosna...

Dawno mnie tu nie było, ale cóż, na swoje wytłumaczenie mam tylko jedno:
 pasieka zapadła w zimowy letarg więc i mnie chyba wzięło też 😀
Jednak ostatnimi czasy już mnie parę razy wywiało na dłużej z domu, głównie zmobilizowałam się do porządków w ogrodzie. Niestety, tak ze dwa tygodnie temu przedobrzyłam, zdarzyło mi się jeszcze przysiąść przy ognisku wieczorem (paliłam gałęzie po ściętych drzewach). Zmarzłam jednak trochę w plecy i od tamtej pory pobolewają mnie nerki. Wygrzewam się codziennie termoforem, dzisiaj cały dzień  też, jem żurawinę, piję rumianek, miód pitny też 🍯🍷 oraz  świeży sok z brzozy- w tym tygodniu wreszcie się zdecydowały puścić sok i w związku z tym od razu"podłączyłam" do brzózek w moim ogrodzie.
Także czekam z niecierpliwością na ciepłe dni i trochę deszczu też niech spadnie. I teraz tradycyjnie wraz z nowym wpisem kilka zdjęć.
15.02.2019



24.03.2019- zdjęcia z dzisiaj. Robert na skuterku się wybrał na wycieczkę po polach, w celu rozeznania się co kw…